Baduchowski Tenis

XXVI Tenisowy Challenge Garwolin 2026 pod Patronatem Pani Marzeny Świeczak Burmistrz Miasta Garwolina

rezerwacja kortów
rezerwacja kortów

Turniej Nocny 2013

Oj działo się,działo…. .Turniej Nocny rozgrywany na kortach Szkoły Tenisa w Miętnem zgromadził doborową obsadę tenisistów pragnących zmierzyć się w nietypowej rywalizacji – wszystkie mecze zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią rozgrywano do zwycięskiego super tie-breaka(do 10 pkt. z przewagami) systemem grupowym „każdy z każdym”. Ciekawe grupy losowane wg. obowiązującego rankingu, piękna jak na zamówienie pogoda, dania z grilla serwowane przez Panią Danusię – wszystko razem złożyło się na fajną atmosferę w jakiej od początku odbywał się Turniej.Zaczęło się od niespodzianek – bo jak inaczej nazwać zwycięstwa walecznego Krzysztofa Gawrysia nad znacznie wyżej notowanymi Jarkiem Czyżkowskim czy Michałem Gontarzem,oraz Dominika Ruty nad Adamem Winiarskim? Co ciekawe, tak już było do końca – tzw. stuprocentowi faworyci z trudem odpierali ataki zdeterminowanych w swoich poczynaniach do tenisowych zaszczytów pretendentów!!W każdej grupie rywalizacja była niezwykle zacięta,a o końcowej kolejnośći decydowały pojedyńcze piłki i tzw. małe tabele. Gry nabierały tempa – w turnieju pocieszenia oraz w grupach półfinałowych kipiało od emocji! W tym pierwszym zwyciężył Robert Siwek(czwarte miejsce kat. open w ubiegłym roku).W drodze do pierwszej czwórki Czarek Adamowicz z trudem wygrał 11-9 ze Zbyszkiem Wachnickim, a Sławek Paśnicki wreszcie pokonał Marka Tylmana. Stawkę półfinalistów uzupełnił wracający do tenisa i dawnej formy po kłopotach zdrowotnych utytułowany Adam Winiarski oraz sygnalizujący coraz wyższą formę i aspiracje Dominik Ruta. Mecze półfinałowe to takie tenisowe rodzynki mogące zadowolić najbardziej wybrednych pasjonatów tej dyscypliny sportu – dramaturgia wydarzeń,duże prędkośći,tenisowe szachy, a także pewna symbolika par- z jednej strony wielce zasłużeni dla challengu mistrzowie(Winiarski,Paśnicki), z drugiej nacierająca z furią tenisowa młodzież(Ruta,Adamowicz)-było wszystko!Mecz finałowy to powtórka potyczki grupowej Adama i Dominika, tym razem do dwóch wygranych tie-breaków. Jak przystało na Mistrza Adaś odrobił lekcje sprzed paru godzin,wyciągnął wnioski, był uważny i zwyciężył – chociaż nie bez trudu 10/7, 11/9… .Finał Dominika to jak sam zauważył jego pierwszy sukces w turniejowej grze pojedyńczej i jeśli tylko wyważy odpowiednio proporcje w swojej grze- na pewno nie ostatni. W meczu o trzecie miejsce grający dobry turniej Sławek Paśnicki poległ z rakiety jak zwykle bardzo efektownego Czarka Adamowicza.Jeszcze słowo o Adamie-bo to przywilej zwycięscy.Wszechstronność,tenisowa inteligencja i dojrzałość,ale i ciągle taka sama pasja czy wręcz determinacja pozwoliły zniwelować spowodowane kontuzjami zaległości treningowe – wielkie brawa i szacunek.Jako ciekawostkę dodam że trasę Puławy – Miętne na turniej i Miętne – Puławy po turnieju (ok. 2.00 w nocy,razem jakieś 140 km.) Adam wraz z Żoną pokonali ….rowerami!
Wszystkim gatuluję – pozdrawiam tenisowo i zapraszam za rok na kolejne granie przy światłach!

Wojciech Baduchowski